Kiedy Apple wypuściło MacBook Air M4, od razu wiedziałem, że muszę go sprawdzić. To nie jest rewolucja, ale raczej ewolucja – coś, co Apple robi najlepiej: bierze sprawdzoną formułę i delikatnie ją ulepsza, aż trudno się oprzeć. Spędziłem z nim kilka dni, testując go w codziennym użytkowaniu – od pisania tekstów, przez przeglądanie internetu, po lekką edycję zdjęć. I powiem jedno: ten laptop ma w sobie coś, co sprawia, że chce się go używać. Ale czy jest wart swojej ceny? Przekonajmy się.
Na pierwszy rzut oka MacBook Air M4 wygląda jak stary, dobry znajomy. Design nie zmienił się od czasów M2 – płaska, smukła bryła o grubości 11,3 mm, zaokrąglone krawędzie i aluminiowa obudowa, która wciąż robi wrażenie premium. Waga? Zaledwie 1,24 kg w wersji 13-calowej i 1,51 kg w 15-calowej – noszenie go w plecaku to czysta przyjemność. Nowością jest kolor Sky Blue, który miał być hitem. W rzeczywistości? To bardziej subtelny odcień szarości z niebieskawym połyskiem, widoczny tylko w odpowiednim świetle. Jeśli liczyłeś na coś w stylu starego, jaskrawego iBooka G3, możesz się rozczarować. Dla mnie to jednak elegancki detal, który wyróżnia go na tle nudnych srebrnych laptopów.
Co słychać pod maską MacBook Air M4?
Sercem MacBook Air M4 jest nowy czip M4, zbudowany w 3-nanometrowym procesie. To 10-rdzeniowy procesor (4 rdzenie wydajnościowe i 6 energooszczędnych) i GPU w dwóch wariantach: 8 lub 10 rdzeni. W bazowej wersji za 999 dolarów dostajesz 16 GB RAM-u – w końcu Apple pożegnało się z mizernymi 8 GB, co było zmorą poprzednich generacji. Testowałem model z 10-rdzeniowym GPU i 512 GB SSD, i powiem szczerze – różnica w porównaniu do mojego starego M1 jest odczuwalna, ale nie powala na kolana przy codziennych zadaniach. Przeglądarki śmigają, aplikacje otwierają się błyskawicznie, a Lightroom renderuje zdjęcia bez zadyszki.

Co innego, gdy odpaliłem kilka bardziej wymagających rzeczy naraz – edycja wideo 4K w Final Cut Pro poszła gładko, a laptop nawet się nie zagrzał za bardzo. Brak wentylatora to wciąż znak rozpoznawczy Airów, ale M4 radzi sobie z temperaturą lepiej niż M3. W benchmarkach typu Geekbench 6 wyciągnął około 3800 punktów w teście jednordzeniowym i 15 000 w wielordzeniowym – to skok o jakieś 20-25% w porównaniu do M3. Dla zwykłego użytkownika? Nie zauważysz tego, dopóki nie zaczniesz rzucać mu naprawdę ciężkich zadań.
Ekran, klawiatura i bateria – bez zaskoczeń, ale solidnie
Wyświetlacz w MacBook Air M4 to dobrze znany Liquid Retina – 13,6 lub 15,3 cala, rozdzielczość 2560 x 1664 (lub 2880 x 1864 w większym modelu), 500 nitów jasności i obsługa palety P3. Obraz jest ostry, kolory żywe, a oglądanie Netflixa to czysta frajda. Notch na kamerę wciąż tu jest – jedni go kochają, inni nienawidzą. Mnie już nie przeszkadza, ale marzy mi się, żeby Apple w końcu go schowało pod ramką. Nowa kamera 12 MP z Center Stage to krok naprzód – na wideorozmowach wyglądam lepiej, a funkcja śledzenia twarzy działa płynnie.

Klawiatura Magic Keyboard? Bez zmian – wygodna, z dobrym skokiem, choć nie tak głęboka jak w MacBookach Pro. Pisanie to przyjemność, a podświetlenie ratuje życie wieczorami. Trackpad Force Touch nadal jest niedościgniony – precyzyjny, responsywny, z idealnym kliknięciem. Bateria? Apple obiecuje 18 godzin odtwarzania wideo, i w moich testach wyszło jakieś 15-16 godzin przy normalnym użytkowaniu (przeglądanie, pisanie, trochę YouTube’a). To wciąż liga, w której konkurencja rzadko dorównuje.

Smart funkcje i codzienne życie
MacBook Air M4 dostał kilka smaczków, które ułatwiają życie. Thunderbolt 4 w dwóch portach USB-C to szybszy transfer danych i możliwość podłączenia dwóch zewnętrznych monitorów 6K – z otwartą klapą! Dla mnie, jako osoby pracującej czasem na większym ekranie, to game-changer. Wi-Fi 6E i Bluetooth 5.3 działają bez zarzutu, a głośniki (cztery w 13” i sześć w 15”) grają czysto, z niezłym basem jak na laptopa.

Family Hub? Nie, to nie ta bajka – pomyliłem się z lodówką Samsunga! Ale Apple Intelligence, które debiutuje z macOS Sequoia, wnosi trochę AI do gry. Automatyczne formatowanie tekstu w notatkach czy generowanie obrazków w Image Playground to fajne dodatki, choć jeszcze nie rewolucja. Siri z ChatGPT na pokładzie? Ciekawostka, ale na razie bardziej bawi, niż realnie pomaga.
Dla kogo to cacko?
MacBook Air M4 to laptop dla tych, którzy chcą lekkości, niezawodności i mocy w jednym. Studenci, freelancerzy, a nawet twórcy na poziomie średniozaawansowanym będą zachwyceni. Jeśli masz M1 lub starszy model, upgrade ma sens – różnica w wydajności i bateria robią robotę. Ale jeśli siedzisz na M3? Czekaj. Skok nie jest aż tak duży, by rzucać się na nowy model, chyba że Sky Blue albo dwa monitory to Twój must-have.

Cena startowa 999 dolarów (w Polsce ok. 4500-5000 zł w zależności od kursu) to miły gest od Apple – rzadko obniżają ceny przy premierze. Wariant 15-calowy zaczyna się od 1199 dolarów, co wciąż jest niezłą ofertą za taki ekran i wydajność. Droższe konfiguracje (24 GB RAM, 1 TB SSD) to już wydatek rzędu 7000-8000 zł, ale tu już wchodzimy w terytorium MacBooka Pro.
Wady? Są, ale drobne
Nie ma ideałów. MacBook Air M4 ma swoje słabości. Notch i grube ramki wokół ekranu zaczynają wyglądać archaicznie – konkurencja robi to lepiej.

Dwa porty USB-C to za mało dla power userów, a brak Face ID w 2025 roku trochę boli. No i ten Sky Blue – mógłby być odważniejszy. Przy intensywnym obciążeniu (np. grach) brak wentylatora daje o sobie znać – wydajność spada, choć nie dramatycznie.
Cena i dostępność
MacBook Air M4 zadebiutował w cenie startowej 999 dolarów za wersję 13-calową z 16 GB RAM i 256 GB SSD, co w Polsce przekłada się na około 4500–5000 zł, zależnie od kursu walut i podatków. Model 15-calowy zaczyna się od 1199 dolarów (ok. 5500–6000 zł). Warianty z większym dyskiem (512 GB lub 1 TB) i 24 GB RAM-u to wydatek rzędu 6500–8000 zł.
MacBook Air M4 15,3: 7000zł

Cena różni się w zależnści od konfiguracji
MacBook Air M4 13,6: 5000zł

Cena różni się w zależnści od konfiguracji
Sprzęt jest już dostępny na stronie Apple, a także u autoryzowanych dystrybutorów. W okresie premierowym (marzec 2025) można liczyć na promocje, np. rabaty studenckie lub zestawy z akcesoriami, jak AirPods.
Podsumowanie – czy warto?
MacBook Air M4 to kwintesencja tego, co w Apple najlepsze – prostota, elegancja i moc w zgrabnym opakowaniu. Nie jest to sprzęt, który zrewolucjonizuje rynek, ale udoskonala to, co już działało. Dla mnie to idealny kompan do pracy i relaksu – lekki, cichy i piekielnie wydajny jak na swoje gabaryty. Jeśli szukasz laptopa, który „po prostu działa” i wygląda przy tym świetnie, to jest to. Ocena? 4,8/5 – pół punktu zabieram za brak śmiałości w designie. Ale i tak go kocham.
Specyfikacja Techniczna MacBook Air M4
Procesor | Apple M4, 10-rdzeniowy (4 wydajnościowe + 6 energooszczędnych), 3 nm |
Grafika | 8- lub 10-rdzeniowe GPU, zintegrowane |
Pamięć RAM | 16 GB lub 24 GB (LPDDR5X) |
Dysk | 256 GB, 512 GB lub 1 TB SSD |
Waga | 1,24 kg (13”) / 1,51 kg (15”) |
Ekran | Liquid Retina, 13,6” (2560 x 1664) lub 15,3” (2880 x 1864), 500 nitów, P3 |
Bateria | Do 18 godzin (odtwarzanie wideo), ładowanie 35 W lub 70 W |
Łączność | Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.3, 2x Thunderbolt 4 (USB-C), MagSafe |
Dodatki | Kamera 12 MP Center Stage, 4 lub 6 głośników, Magic Keyboard, Apple Intelligence |
Wymiary | 30,41 x 21,5 x 1,13 cm (13”) / 34,04 x 23,76 x 1,15 cm (15”) |
Cena | Od 4500 zł (13”) / od 5500 zł (15”) |
Źródło: APPLE
Ocena Apple MacBook Air M4: 4,8/5




Najczęściej zadawane pytania:
Czy MacBook Air M4 ma wentylator?
Nie, podobnie jak poprzednie Airy, korzysta z pasywnego chłodzenia – cichy, ale przy dużym obciążeniu może throttlować.
Jak długo działa bateria MacBooka M4 w codziennym użytkowaniu?
Ok. 15–16 godzin przy mieszanym użytkowaniu (przeglądanie, praca, multimedia).
Czy mogę podłączyć dwa monitory do MacBooka M4?
Tak, obsługuje dwa ekrany 6K z otwartą klapą dzięki Thunderbolt 4.
Czy kolor Sky Blue jest bardzo widoczny?
Nie, to subtelny odcień szaro-niebieski, widoczny głównie w odpowiednim świetle.
Czy warto wymienić MacBooka M3 na M4?
Tylko jeśli potrzebujesz więcej RAM-u lub wsparcia dla dwóch monitorów – różnica w wydajności nie jest ogromna.
Wszystkie komentarze są weryfikowane przed publikacją. Zasady gromadzenia, weryfikacji i publikowania komentarzy znajdują się w regulaminie.